Położone na bliźniaczych wyspach na południowym krańcu Małych Antyli państwo Trynidad i Tobago to osobliwa para. Żywiołowy, wielokulturowy Trynidad jest większy i na nim znajduje się stolica Port of Spain. Na tej właśnie wyspie odbywa się największy na Karaibach karnawał. Z kolei Tobago jest małą, górzystą, zieloną i spokojną wyspą. Trynidadczycy przybywają tu, by odpocząć, a dla jej mieszkańców własna gościnność i dziewicze otoczenie są powodem do dumy.
Trynidad i Tobago to kwintesencja karaibskiego krajobrazu – błękitne niebo, krystalicznie czyste wody z kolorowymi rafami koralowymi, piaszczyste plaże ocienione kołyszącymi się na wietrze palmami, tropikalny las, wodospady i jaskinie, barwne papugi i motyle… Zapierające dech w piersiach widoki w połączeniu z infrastrukturą turystyczną doskonale przygotowaną do obsługi turystów sprawiają, że wyspy są idealnym miejscem do spędzenia udanych wakacji dla wszystkich spragnionych relaksu i wypoczynku. A dla Agnieszki i Artura Cygańskich wyspy te już zawsze będą kojarzyć się z Lucy (po polsku Lucyną) – psiakiem, którego przywieźli z Trynidadu i Tobago. Gościliśmy ich na styczniowym spotkaniu Klubu Podróżnika z Kórnika z prelekcją pt. „Lucy z Trynidadu i Tobago”.
Agnieszka i Artur podróżują od kilkunastu lat po całym świecie. Jak mówią, wyprawy szyją na własną miarę. Z chwilą wyboru celu podróży zaczyna się dla nich pełen ekscytacji czas, który poświęcają na zorganizowanie wyjazdu m. in. na znalezienie najlepszych miejscówek, najkorzystniejszego połączenia samolotowego i bazy noclegowej.
Na Trynidadzie i Tobago byli dwukrotnie – w styczniu i lutym 2022 roku. Wynajętym samochodem przemieszczali się po wyspie. Chodzili po górach, zażywali kąpieli słonecznych i wodnych, nurkowali i „chłodzili” w tropikalnym lesie. Na jednej z wycieczek po wyspie spotkali Lucy, która szła za nimi krok w krok, a właściwie przyssała się do „białej łydki”, nie spuszczała ich z oka i rozbrajała uśmiechem od ucha do ucha. Turyści z Polski odwzajemnili tę miłość i postanowili, że adoptują Lucy.
Zaczęli załatwiać formalności związane z przewiezieniem psa do Polski. Obowiązkowe szczepienia, badania, pozwolenia, znalezienie noclegu na okres obowiązkowej kwarantanny po szczepieniach, paszport, bilety, transport, kontener transportowy to tylko część formalności, które musieli załatwić. Po wielu problemach, jakimi były zepsuta klimatyzacja i awaria silnika w samolocie, opóźnienie lotu o kilka dni, nieodpowiedni kontener do przewozu psa udało się w końcu przyjechać do Polski. Lucyna dołączyła do Rodzinki i stała się obrończynią ich stada.
Bardzo dziękujemy Agnieszce i Arturowi za wspaniałą i wzruszającą opowieść o psiej determinacji w poszukiwaniu „białej łydki” i ludzkiej determinacji w załatwieniu formalności adopcyjnych. Dzięki nim Lucyna znalazła swoje miejsce na ziemi i stała się psią mieszkanką naszej Gminy.
Na kolejne spotkanie Klubu Podróżnika z Kórnika zapraszamy 19 lutego o godz. 18:00. Tym razem będziemy podróżować z Agnieszką i Bartkiem po Turcji i Gruzji Volkswagenem „Ogórkiem”. Odwiedzimy takie perełki turystyczne jak Kapadocja i Pamukkale oraz historyczne miasta takie jak Troja, Efez czy Ani, wejdziemy na szczyty „kolorowych gór” i przejedziemy się gruzińską Drogą Wojenną.









